Final Fantasy Dodano: 2009-04-10 20:59
Jaka jest wasza ulubiona seria? co was męczyło a co wciągało podczas gry.
Ulubiona postać/postacie.
Wspominki o starych seriach.
Co sądzicie o filmie Advent Children?
nie owijajcie w bawełnę 8)
"I'm the goth that's gother than all the other goths" - to nie prawda! ^__^ :D "~~mam słabą pamięć" v.v
Dodano: 2009-05-23 12:15
Nie będę oryginalny pisząc, że najbardziej przypadły mi do gustu części 7, 10 oraz Crisis Core, najlepsza postać to wg. mnie Wakka (X) oraz Zack (CC). Pierwszy ma przegięte do bólu overdrivy (Attack Realms - 12x 99999 dmg.), drugi ma charyzmę, jakiej brakowało innym postaciom uniwersum a scena jego śmierci i podróż do Lifestream do dzisiaj pozostaje w mojej pamięci :)
Najtrudniejsi bossowie? W zasadzie to dopiero Penance z X był wyzwaniem, no i polecam powalczyć z Sephirothem w CC na poziomie Hard (bez wcześniejszego save'a z dopakowaną postacią)
co do Advent Children to oprawa i muzyka na poziomie rewelacyjnym, ale z Clouda zrobili piz**, dołującą się non stop, czekam na Advent Children Complete :)
Jeżeli chodzi jeszcze o inne gry kwadratowych to ja stawiam na Chrono Triggera! Lepszego JRPG nie było ! :)
Dodano: 2009-09-25 19:36
Musze sie tutaj pochwalic, ze z Finalow przeszedlem czesci 1,4,5,6,7,10,10-2,12 i Tactics na GBA. Aktualnie gram w 2 i 8 odslone tejze wspanialej serii a w kolejce juz czeka Dissidia, ktora to jest polaczeniem WSZYSTKICH dotychczasowych czesci serii no oczywiscie oprocz 12 ktora wypadla... No niechcialbym obrazac tutaj tworcow, ale nie pasuje ona do reszty... W kazdym badz razie z jRPG polecam rowniez wymienionego wczesniej Chrono Triggera, Breath of Fire i Golden Sun :)
A co do samego Finala, Najlepsza postac ze wszystkich gier ? Napewno nie Cloud z siódemki, napewno nie blondas z dziesiatki, ale zwykly, poczatkowo dwuwymiarowy pan Cecil z czwartej czesci :) Pozdrawiam wszystkich fanow FF i jRPG :)
A jeszcze co do filmu AC to musze przyznac ze potrafil milo zaskoczyc, ogolem udana pozycja i must have dla kazdego fana siodemki i FF :)
Zalujmy tylko tego czego nie zrobilismy
Dodano: 2010-02-05 21:25
| Dracu napisał(a): |
| Musze sie tutaj pochwalic, ze z Finalow przeszedlem czesci 1,4,5,6,7,10,10-2,12 i Tactics na GBA. Aktualnie gram w 2 i 8 odslone tejze wspanialej serii a w kolejce juz czeka Dissidia, ktora to jest polaczeniem WSZYSTKICH dotychczasowych czesci serii no oczywiscie oprocz 12 ktora wypadla... No niechcialbym obrazac tutaj tworcow, ale nie pasuje ona do reszty... W kazdym badz razie z jRPG polecam rowniez wymienionego wczesniej Chrono Triggera, Breath of Fire i Golden Sun :)
A co do samego Finala, Najlepsza postac ze wszystkich gier ? Napewno nie Cloud z siódemki, napewno nie blondas z dziesiatki, ale zwykly, poczatkowo dwuwymiarowy pan Cecil z czwartej czesci :) Pozdrawiam wszystkich fanow FF i jRPG :) A jeszcze co do filmu AC to musze przyznac ze potrafil milo zaskoczyc, ogolem udana pozycja i must have dla kazdego fana siodemki i FF :) |
zgadzam się absolutnie...
Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los
Dodano: 2010-02-06 00:42
Ja przeszedłem tylko część VII, IX, X i X-2 ,i nie będę oryginalny: VII i X najbardziej mi się z tego zestawu podobały. VII mi się podobała ze względu na klimat, postać Sephirotha (to mój ulubiony szwarc-charakter EVER! Mam słabość do szaleńców z kompleksem boga
), system rozgrywki, oraz przyjemną fabułę. Męczyła mnie grafika, niektóre sztampowe, stricte "anime-like" rozwiązania. X zaś posiada, moim zdaniem. niesamowitą, epicką i porywającą historię, fajny system pakowania postaci- sphere-grid: miałem z nim mnóstwo radości. Świat był zaś bardzo "bajkowy" i fantastyczny, ale podany w wysmakowany, nieinfantylny sposób. Frapujące była słaba "rozpiętość" gry: chodzi mi o to, że czasami miało się wrażenie, jakby się grało w interaktywny film. Gra była dość liniowa (bardziej niż poprzednie części).
Moje ulubione postacie to, wspomniany już, Sephiroth, Auron oraz Necron (główny boss dziewiątki); ten ostatni głównie ze względu na "potępieńczy" klimat walki z nim. :)
"Advent Children" ma fajne efekty i świetną muzykę, ale fabularnie to kicha i nędza. Wciąż jednak ogląda się przyjemnie (jest Sephiroth, to wystarczy xD). :)
Co cię nie zabije, to cię wkurwi